remont elewacji - pośrednictwo nieruchomości - apartamenty - nawigacja - fotografia ślubna - fotograf - fotografia ślubna - stolarka okienna - okna PCV - apartamenty -
- Sparhawk poci¹gn¹³ têgi ³yk wina. Okaza³o siê wyj¹tkowo poœlednie.
- Przyjacielu, nie znam ciê i nie podoba mi siê twoje nazbyt pañskie obejœcie. Dopij wino i idŸ remont elewacji st¹d! Chyba ¿e potrafisz przypomnieæ sobie jakieœ odpowiednie imiê.
- Mój znajomy pracuje dla cz³owieka o imieniu Platim. Pewnie s³ysza³eœ o nim.
- Platim musi byæ sp³ukany. - Ober¿ysta poÅ›rednictwo nieruchomoÅ›ci spojrza³ z nieco wiêkszym zainteresowaniem. - Nie wiedzia³em, ¿e ma coœ wspólnego ze szlachetnie urodzonymi... oczywiœcie poza okradaniem ich.
Sparhawk wzruszy³ ramionami.
- Ma wobec mnie pewne zobowi¹zania - apartamenty mrukn¹³. Zaroœniêty mê¿czyzna wci¹¿ patrzy³ podejrzliwie.
- Ka¿dy mo¿e wycieraæ sobie buziê Platimem - stwierdzi³.
- Ziomku -
rzek³ Sparhawk bezbarwnym g³osem i odstawi³ puchar - to zaczyna byæ nawigacja nudne. Albo wejdziemy na twoje poddasze, albo pójdê rozejrzeæ siê za stra¿ami. Jestem pewien, ¿e bardzo ich zainteresuje twój szynk.
Ober¿ysta sposêpnia³.
- To ciê bêdzie kosztowa³o pó³ srebrnej fotografia Å›lubna korony - zdecydowa³ wreszcie.
- W porz¹dku.
- Nawet nie zamierzasz siê potargowaæ?
- Trochê mi siê œpieszy. Nastêpnym razem mo¿emy posprzeczaæ siê o cenê.
- Zdaje siê, ¿e bardzo zale¿y fotograf ci na opuszczeniu miasta, przyjacielu. Nie zabi³eœ chyba nikogo dzisiejszej nocy t¹ w³óczni¹?
- Jeszcze nie - powiedzia³ Sparhawk spokojnie. Ober¿ysta g³oœno prze³kn¹³ œlinê.
- Poka¿ mi pieni¹dze - fotografia Å›lubna za¿¹da³.
- Oczywiœcie, ziomku. A
potem pójdziemy na górê rozejrzeæ siê po okolicy.
- Musimy byæ ostro¿ni. Przy tej mgle nie sposób dostrzec nadchodz¹cych stra¿ników.
- Zajmê siê tym.
- Tylko stolarka okienna bez zabijania! Ta karczma jest ca³kiem mi³a, dziêki niej mam co w³o¿yæ do garnka. A je¿eli ktoœ zabije tu stra¿nika, bêdê musia³ j¹ zamkn¹æ.
- Nie martw siê, okna PCV ziomku. Nie mam zamiaru nikogo zabijaæ dzisiejszej nocy.
Poddasze by³o zakurzone i sprawia³o wra¿enie rzadko u¿ywanego. Ober¿ysta ostro¿nie otworzy³ okno w szczytowej œcianie i usi³owaæ coœ dojrzeæ w apartamenty gêstym oparze. Za jego plecami Sparhawk zaszepta³ po styricku i uwolni³ zaklêcie. Wyczu³ tam, we mgle, obecnoœæ cz³owieka.
- Ostro¿nie -
powiedzia³ cicho. - Nadchodzi stra¿nik.
- Nikogo nie normy ISO widzê.
- S³yszê go - rzek³ Sparhawk. Nie by³o potrzeby wdawaæ siê w zawi³e wyjaœnienia.
- Masz dobry s³uch, przyjacielu.
Czekali obaj w ciemnoœci, dopóki zaspany stra¿nik nie przeszed³ mimo szkolenie i nie znikn¹³ we mgle.
- Pomó¿ mi. - Ober¿ysta dŸwign¹³ jeden koniec ciê¿kiej belki na parapet. - Przerzucimy j¹ na mur i przejdziesz po niej. Potem rzucê catering ci koniec tej liny. Jest tu umocowana, a wiêc bêdziesz móg³ siê po niej zeœlizn¹æ.
Przesunêli belkê nad uliczk¹ przylegaj¹c¹ do muru otaczaj¹cego miasto.
- Dziêki, ziomku - rzek³ hotele Sparhawk. Wspi¹³ siê na belkê i centymetr po centymetrze,
ostro¿nie dotar³ do jej koñca. Potem z³apa³ zwój liny, która wy³oni³a siê z mglistej ciemnoœci. Spuœci³ j¹ z catering muru i zsun¹³ siê na dó³. Po chwili by³ ju¿ za miastem. Lina zniknê³a wessana we mg³ê i dobieg³ go odg³os wci¹ganej belki.
- Bardzo sprytne - mrukn¹³ imprezy do siebie, oddalaj¹c siê chy³kiem od miejskich murów. - Muszê zapamiêtaæ to miejsce.
Mg³a trochê utrudnia³a okreœlenie kierunku, ale trzymaj¹c siê majacz¹cego po lewej stronie muru móg³ mniej konferencje wiêcej zorientowaæ siê, dok¹d idzie. Ostro¿nie stawia³ kroki. Noc by³a spokojna i panuj¹ca dooko³a cisza zwielokrotni³aby ka¿dy uczyniony nierozwa¿nie ha³as.
Wtem przystan¹³. Instynkt nigdy go nie zawodzi³. Wiedzia³,
frezarki ¿e jest obserwowany. Powoli wyci¹gn¹³ miecz z pochwy uwa¿aj¹c, aby nie zadzwoni³. Z mieczem w jednej, a w³óczni¹ w drugiej rêce sta³ usi³uj¹c wzrokiem przebiæ mg³ê i obrabiarki laserowe ciemnoœci nocy.
Wreszcie to ujrza³: Ledwie ¿arzy³o siê w ciemnoœci. By³o tak s³abe, ¿e wiêkszoœæ ludzi nie zwróci³aby na to uwagi. Ognik zbli¿y³ siê i rycerz stwierdzi³, ¿e pawilony mia³ zielonkawy odcieñ. Sparhawk zamar³ w bezruchu i czeka³.
Przez mg³ê sz³a jakaœ postaæ, niewyraŸna, ale rzeczywista. Wydawa³o siê, ¿e jest odziana w czarn¹ szatê z kapturem, spodktórego s¹czy³ siê ów s³aby blask. Postaæ by³a doœæ wysoka i sprawia³a wra¿enie nienaturalnie chudej, prawie szkieletu. Sparhawkiem
normy ISO - szkolenie - catering - hotele - catering - imprezy - konferencje - frezarki - obrabiarki laserowe - pawilony -
|